Bulsiewicz Berard Józef (ur. 1837 – † ok. 1902), bernardyn, znakomity kaznodzieja, kapelan powstańczy. Ur. się w Jabłonicy pod Jasłem jako syn właściciela skromnej zagrody. Do gimnazjum uczęszczał w Tarnowie i we Lwowie, ukończył 8 klas bez egzaminu dojrzałości. Do zakonu bernardynów wstąpił w r. 1857, wyświęcony na kapłana w r. 1860. W okresie manifestacji narodowych i religijnych wsławił się we Lwowie jako doskonały kaznodzieja, pełen gorącego patriotyzmu. Jego kazania ściągały tłumy słuchaczy. Z tego też powodu, prawdopodobnie pod naciskiem władz austriackich, został przeniesiony jako kooperator parafii do Zbaraża, skąd w początkach lutego r. 1863 uszedł do powstania. Pełnił obowiązki kapelana obozowego w oddziale Czachowskiego, ale również i z karabinem w ręku walczył skutecznie, odnosząc rany. Po bitwie pod Krzeszowem (21 III 1863) rozeszła się pogłoska, że B. zginął, wobec czego zamówiono nawet nabożeństwo żałobne za jego duszę w lwowskim kościele oo. bernardynów. Tymczasem dzielny kapelan nie opuszczał szeregów i po wyzdrowieniu bił się jeszcze pod Kobylanką, gdzie odniósł świeże rany. Po powstaniu wrócił do zakonu, ale żaden z biskupów nie chciał dopuścić go do ołtarza z powodu czynnego udziału w walkach, a zarządzenie to dopiero po kilku miesiącach pokuty na mocy absolucji z Rzymu zostało usunięte. Pracował odtąd bardzo wydatnie jako kapłan po różnych klasztorach swojego zakonu. W r. 1889 pełnił obowiązki duszpasterskie w Leżajsku, zajmując się w chwilach wolnych od zajęć zbiorami botanicznymi jako wielki znawca i miłośnik przyrody. W r. 1892 sekularyzował się, tj. za indultem Stolicy św. został księdzem świeckim. Wyjechał niedługo potem do Ameryki, gdzie około r. 1902 uległ śmiertelnemu wypadkowi kolejowemu.
»Goniec« 1863, nr 10; »Czas« 1863, nr 171; wiadomość o zgonie ks. B-a podana w dziele Kolumny, Pamiątka dla rodzin polskich, okazała się nieprawdziwą; Pietrzak J. St., Księża powstańcy 1863, Kr. 1916; informacja listowna od ks. B. Wierciocha ze Lwowa; A. Giller w swoich zapiskach rękopiśm. daje ks. B-owi mylnie imiona Jana Kantego.
Justyn Sokulski