Biogram Postaci z tego okresu
 Semen (Seweryn?) Nalewajko (Naływajko)     

Semen (Seweryn?) Nalewajko (Naływajko)  

 
 
XVI w. - 1597
Biogram został opublikowany w 1977 r. w XXII tomie Polskiego Słownika Biograficznego.
 
 
 
Spis treści:
 
 
 
 
 

Nalewajko (Naływajko) Semen (Seweryn?), (zm. 1597), hetman kozacki, przywódca powstania. O pochodzeniu N-i brak pewnych danych. Tradycja dość późna (Paweł Piasecki, Rafał Jączyński) widzi w nim mieszczanina (Jączyński – kuśnierza dziedziczącego zawód ojca). Z trzech miejscowości (Ostróg, Husiatyn, Kamieniec) wymienianych przez tę tradycję jako miejsce pochodzenia N-i najbardziej prawdopodobny byłby Husiatyn, czy raczej jego okolica, w mniejszym stopniu Kamieniec czy jego okolica, obie miejscowości ze względu na dążenie Marcina Kalinowskiego, właściciela dóbr husiatyńskich i w rejonie Kamieńca, do odebrania gruntu ojcu N-i. W końcu Kalinowski (osobiście, lub za pośrednictwem swych sług?) «żebra pokołatał» starszemu Nalewajce, w następstwie czego ten zmarł. Raczej nieprawdopodobny więc ze względu na ten zatarg byłby Ostróg jako miejscowość rodzinna N-i. N. sam w liście do Zygmunta III określa siebie jako «chudego pachołka», którego nie stać było na procesowanie się z Kalinowskim. N. służył pod różnymi hetmanami kozackimi, wyróżniając się jako puszkarz, następnie w wojsku nadwornym ks. Konstantego Ostrogskiego i w jego szeregach jako wyższy oficer walczył przeciw Kozakom w okresie powstania Krzysztofa Kosińskiego (1591–3), w r. 1594 usprawiedliwiał się wobec Zaporożców, że honor nie pozwalał mu po długim okresie służby u tego magnata i gdy aktualnie w niej się znajdował, stanąć po stronie jego wrogów, w czasie gdy prowadzili oni z Ostrogskim wojnę. Rzeczywiście wkrótce po zakończeniu powstania wystąpił, wraz ze swymi podkomendnymi, ze służby u Ostrogskiego i wiosną 1594 zaczął zbierać Kozaków. W liście do hetmana w. kor. Jana Zamoyskiego z 14 IV t. r. pisał, że werbował ich za pozwoleniem Ostrogskiego, ale tytułował się tu już «hetmanem zaporoskim». Wg zeznań N-i z 9 IV 1597 Ostrogski utrzymywał z nim w r. 1595 bliższe kontakty z zamiarami nawet rokoszowymi. Nieprawdopodobne, by książę inspirował powstanie N-i; określał go jako łotra (1595), powstańcy pustoszyli jego dobra w r. 1596, ale nie posłał swych wojsk przeciw N-ce, osłaniał ludzi związanych z powstaniem, wiosną 1596 w jego eskorcie byli otwarci sympatycy N-i.

Mimo takich czy innych przypuszczeń geneza i cele owej początkowej działalności N-i nie rysują się jasno. Być może zmierzał do stworzenia jakiejś odrębnej Kozaczyzny. Do oddziałów N-i kupił się różnorodny, niespokojny element, m. in. drobna szlachta, głównie jednak chyba zbiegli chłopi, z tego względu jego siły stały się elementem znacznie bardziej zradykalizowanym niż «starynni» Kozacy zaporoscy, stosunkowo ustabilizowani gospodarczo, wśród których w burzliwych l. 1595–6 raz po raz brały górę tendencje ugodowe w stosunku do władz Rzpltej. Prawdopodobnie tu trzeba szukać głównej przyczyny konfliktów N-i z przywódcami Kozaków zaporoskich: Hrehorym Łobodą i Matwijem Sawułą. Od razu zapewne wystąpiła paląca kwestia wyżywienia znacznych sił N-i, trzeba było bądź szukać służby w jakiejś armii, bądź podjąć wyprawę wojenną. Dn. 14 IV N. ze swymi oddziałami ofiarował się hetmanowi w. kor. na służbę przeciw Tatarom czy Turkom. Zamoyski nie skorzystał jednak z tej propozycji. W maju N. rozmawiał z wysłannikiem papieskim księdzem A. Komulowiczem w sprawie przejścia na służbę papieską dla działań przeciw Turkom, ale i to nie dało na razie rezultatów. Wówczas N. w 2 000–2 500 ludzi ruszył na własną rękę na Mołdawię, by zaatakować Tatarów ciągnących na Węgry. Pobił grupę ordyńców i w początkach czerwca zdobył Preskany nad Dniestrem, spustoszył kilkanaście osad w ich okolicy, zagarnął jakoby 3 000–4 000 koni, z których 1 500–1 600 ofiarował Kozakom zaporoskim, chcąc w ten sposób pogodzić się z nimi. Jego poselstwo przybyłe 1 VII na Sicz przekazywało, że N. gotów się oddać pod sąd Zaporożców, i prosilo o podjęcie wspólnej wyprawy. Prawdopodobnie doszło do porozumienia, ale nie uzgodniono jeszcze współdziałania. Zapewne to wówczas po powrocie na Podole N. – chcąc się zemścić na Kalinowskim za śmierć ojca, ale prawdopodobnie również, aby uzyskać środki na utrzymanie swych oddziałów – napadł na Husiatyn i zdobył go. We wrześniu wyprawę na Budziaki podjął N., jak się zdaje, jeszcze samodzielnie. Zdobyto szturmem Tehinię (zamek się oparł), wyrżnięto ludność, spalono miasto, spustoszono okolice, zabierając do niewoli jakoby 4 000 Turków i Tatarów obu płci, ale Aron, hospodar mołdawski, pobił Kozaków na przeprawie (przez Dniestr?), odbierając jeńców i łupy; miało tu jakoby zginąć 1 500 «nalewajkowców».

Po powrocie z wyprawy N. stanął na Bracławszczyźnie. Trudności z wyżywieniem wojska oraz liczne w oddziałach N-i elementy radykalne, wrogo nastawione, do szlachty, spowodowały, że doszło do znaczniejszych wystąpień przeciw właścicielom ziemskim. Kozacy domagali się od nich prowiantu i furażu, rekwirowali znaczne ilości koni i bydła. W porozumieniu z mieszczanami zajęli Bracław, miasto uniezależniło się od władzy starosty. Gdy miejscowa szlachta zbliżyła się (na przełomie września–października) do Bracławia, chcąc go odbić, N. napadł na nią w nocy i rozbił. N. wraz z Łobodą dołączyli (jakoby w 6 000 ludzi) do Mikołaja Jazłowieckiego, podejmującego w początkach października wyprawę na Krym, ale po drodze go opuścili i ruszyli na Mołdawię, chcąc się zemścić na hospodarze. Hetmanem wówczas był Łoboda, a N. jego zastępcą («porucznikiem»). Na czele jakoby 12 000 ludzi rozbili Arona (koło Soroki), spalili Jassy i spustoszyli kraj. Gdy Aron sprowadził posiłki wołoskie i tureckie, Kozacy wrócili ze zdobyczą na Podole. Ok. 22 XI weszli do Baru. N. rozporządzał wówczas «kilkąnaście set» jazdy. Wybierano z miasta i okolicy żywność i prawdopodobnie kontrybucję. Jak się zdaje, jakieś oddziały N-i znalazły się również na Bracławszczyźnie, a w lutym 1595 on sam na czele 1 000 ludzi stacjonował w Ostropolu, dobrach ks Ostrogskiego. Aron rozpocząwszy wojną z Turcją wezwał na pomoc Kozaków, N. poszedł doń ostatni, prawdopodobnie na przełomie marca–kwietnia 1595. Kozacy próbowali bezskutecznie zdobyć zamek tehiński, następnie wzięli szturmem Białogród i Kilię, ale i tu zamki pozostały w rękach tureckich. Po 30 IV powrócili na Bracławszczyznę do Pykowa. W poł. t. r. N. zaciągnął się z 2 000 Kozaków na służbę do cesarza Rudolfa II na Węgry. Gdy jednak zarysowała się możliwość użycia oddziałów cesarskich przeciw Polsce, N. ze swymi podwładnymi wycofał się przez Munkacz na teren Rzpltej, ofiarowując swe usługi Zamoyskiemu, który właśnie (27 VIII) wkroczył do Mołdawii. Hetman odrzucił jednak propozycje N-i.

Znów wystąpił problem wyżywienia oddziałów. N. podszedłszy pod Łuck ściągnął z miasta kontrybucję, ograbiono przedmieścia. Wiadomości o zbliżaniu się wojska kwarcianego skłoniły N-ę do odejścia na teren Białorusi. W listopadzie pojawił się w rejonie Słucka, zdobył wkrótce to miasto (16 XI?) i wybrał kontrybucję. Poprzez Bobrujsk N. na czele jakoby 2 000 ludzi dotarł do Mohylewa, który kapitulował (10–13XII ?) po krótkim oporze, doszło do ostrych represji. Ruch na Białorusi przybrał charakter mocno antyszlachecki. Po nadejściu 18 XII sił Mikołaja Bujwida N. 22 XII wycofał się z miasta. Spalenie Mohylewa przypisuje się wojskom litewskim. Zapewne doszło do jakichś rozdźwięków między N-ą a pozostającym na Ukrainie Łobodą, który w liście (z 11 I 1596) do Stanisława Żółkiewskiego potępiał N-ę. Po wycofaniu się z Białorusi oddziały N-i rozłożyły się na Wołyniu, napadając (np. w połowie lutego) m. in. na dobra przywódców zawieranej właśnie unii kościelnej lub ich krewnych. Należy sądzić, że była to raczej własna inicjatywa mniejszych działaczy prawosławnych, jak Demian Nalewajko, brat N-i, czy Florian Gedroyć, a nie samego N-i.

W styczniu 1596 N. wszczął starania o zalegalizowanie i ustabilizowanie sytuacji swojej i swych podwładnych. Z Rzeczycy wysłał list do króla, w którym usprawiedliwiał się ze swej działalności i proponował uznanie go za jedynego hetmana Kozaczyzny, nadanie mu obszarów między dolnym Dniestrem i Bohem na osiedlenie się Kozaków i wypłacanie im żołdu, w zamian za co przyrzekał (nie wiadomo czy szczerze) poskromienie «swawolnych Kozaków». Władze Rzpltej jednak zdecydowały zgnieść go siłą. W końcu lutego Żółkiewski ruszył przeciw N-ce, który spróbował – idąc dniem i nocą prawie bez odpoczynku od Łabunia (28 II) – oderwać się od przeciwnika. Szedł przez okolice Ostropola i Pykowa do Bracławia, mając nadzieję znaleźć w tym mieście schronienie i oparcie. Żółkiewskiemu jednak udało się 1 III dopaść N-ę za Przyłuką. Noc przerwała walkę, umożliwiając Kozakom odejście. Nie odebrawszy odpowiedzi z Bracławia, N. zapadł w lasy humańskie, zatopiwszy po drodze cięższe działa. Odwrót prowadzony w ciężkich warunkach doprowadził do rozruchów, Kozacy chcieli jakoby kilkakrotnie zabić N-ę. Po paru tygodniach ruszył on do Korsunia czy Trypola. Dn. 29 II w trudnej sytuacji N. rozpoczął pertraktacje z Żółkiewskim. Hetman domagał się rozpuszczenia oddziałów, wydania artylerii i chorągwi cesarskich, obiecywał, że wstawi się do króla, by darował N-ce życie. N., proponując rozejście się wojska i oddanie dział, ostatecznie uznał, że sprawa nie jest przegrana, zerwał rokowania (Żółkiewski sądził, że pod naciskiem swych podwładnych) i jeszcze w czasie odwrotu pod Przyłukę rozpoczął pertraktacje z Łobodą o połączenie swych sil, prowadził je następnie w 2 poł. marca z Matwijem Sawułą, który zastąpił zrzuconego zapewne z dowództwa Łobodę. N. przynajmniej początkowo odnosił się nieufnie do tego ugrupowania kozackiego, obawiając się, żeby go nie wydano Rzpltej. Rzeczywiście Sawuła jeszcze 27 III informował o tych rokowaniach jednego z dowódców wojsk Rzpltej – Kiryka Rożyńskiego, obiecując mu dostarczenie N-i. Te rozdźwięki między przywódcami kozackimi starał się podsycać Żółkiewski w swych listach do Łobody. Ostatecznie jednak doszło do połączenia Sawuły z N-ą, który mu się podporządkował z tym, że jego oddziały stanowiły nadal wyodrębnioną część, osobny pułk. Połączone wojska kozackie ruszyły przeciw Rożyńskiemu, prawdopodobnie przyczynił się do tego wzrost wpływów radykalnego ugrupowania spotężniałego po przybyciu «nalewajkowców». W nocy z 2 na 3 IV Kozacy stanęli jakoby w 7 000 ludzi pod Białą Cerkwią obsadzoną przez oddziały Rożyńskiego, N. podszedł z drugiej strony miasta, gdzie wpuścili go mieszczanie pozostający w porozumieniu z Kozakami. Tymczasem Rożyński wypadłszy pobił główne siły Sawuły, po czym doznawszy porażki od «nalewajkowców» cofnął się do zamku. Przybyły z odsieczą Żółkiewski dopadł wycofujących się Kozaków pod Ostrym Kamieniem. Nie udało się rozerwać taboru, wojska hetmańskie poniosły ciężkie straty. Kozacy wycofali się do Trypola i wobec ciężkiej rany Sawuły obrali hetmanem N-ę, również rannego w tej bitwie, wkrótce jednak po przejściu do Perejasławia stanowisko to zajął Łoboda.

Po 11 V Kozacy (jakoby 6 000, tyleż ich żon i dzieci) przesunęli się pod Kijów, by bronić przeprawy przez Dniepr. Rozpoczęli pertraktacje z Żółkiewskim, które utknęły na martwym punkcie, gdy Kozacy domagali się, by hetman zrezygnował z warunku wydania ich przywódców. Na wiadomość, że część sił Rzpltej chce się przeprawić pod Trypolem, Kozacy cofnęli się przed 15 V pod Perejasław, a potem ruszyli dalej w step. Wbrew ich oczekiwaniom Żółkiewski poszedł za nimi, wysyłając przodem Mikołaja Strusia, aby przeszedł Sułę poniżej Łubien i zamknął przeciwnikowi drogę odwrotu. Dn. 26 V obie grupy polskie osaczyły tabor kozacki nad Sułą na Sołonicy. Kozacy z miejsca się obwarowali tak silnie, że wojska koronne początkowo nie zamierzały ich obozu szturmować, ograniczając się do blokady. Wśród Kozaków doszło do zatargów (przyczynił się do nich przy pomocy swych szpiegów Żółkiewski) między Łobodą a N-ą, ich rezultatem było odebranie Łobodzie buławy i jego stracenie, ale hetmanem został nie N., lecz Krzysztof Krempski. Żółkiewski sprowadził 4 VI ciężką artylerię, rozpoczął ostrzeliwanie obozu i podjął przygotowania do szturmu. Kozacy prowadzący od końca maja pertraktacje z Żółkiewskim, ale nie chcący wydać mu swych przywódców z N-ą na czele, obecnie po 2-dniowej kanonadzie (5–6 VI), znajdując się i tak w trudnej sytuacji z powodu blokady, przystali na ten warunek. N. już poprzednio próbował ujść po kryjomu z obozu. Teraz jego oddziały nie chciały go wydać, doszło do walki. Schwytano jednak N-ę, gdy przechodził przez wał chcąc uciec z obozu, i przekazano go z kilkunastu innymi przywódcami Żółkiewskiemu. Wysłano ich do Warszawy, gdzie wkrótce wszystkich stracono, poza N-ą, którego zatrzymano do sejmu. Jeszcze w początkach października N. nie złożył zeznań, wydobyto je torturami, głównie bezsennością. Ostatnie zeznania złożył 9 IV w obecności Zygmunta III i senatorów. Eks-powstaniec, chłop z dóbr Jazłowieckiego, przekazał N-ce do więzienia piłkę; do ucieczki nie doszło. Po sejmie, 11 IV 1597, N-kę ścięto i ciało poćwiartowano. Wkrótce powstała legenda o spaleniu go na spiżowym koniu, czy wole.

Starszy brat N-i Demian (zm. po 1627) był protopopem w Ostrogu i wykładowcą tutejszej szkoły prawosławnej autorem wierszy i prac religijnych. Młodszy brat N-i był kuśnierzem i karczmarzem w Ostrogu.

Postać N-i występuje w ukraińskich pieśniach ludowych, w utworach T. Szewczenki, jest N. nadto bohaterem poematu K. Rylejewa pt. „Naliwajko” i powieści Iwana Łe.

 

Radjans’ka Encyklopedija Istorii Ukrainy (Demjan N.); – Bielowski, Łoboda i Nalewajko, „Tyg. Illustr.” 1861 t. IV nr 117 s. 241–4, nr 118 s. 251–2; Chodynicki K., Kościół prawosławny a Rzeczpospolita Polska 1370–1632, W. 1934; Golobuckij V. A., Zaporožskoe kazačestvo, Kiev 1957; Hruševs’kyj, Istorija, VII; Kocowski B., Wyprawa Tatarów na Węgry przez Polskę w r. 1594, L. 1948 s. 32–3, 65–6, 69; Kuliš P. A., Istorija Vozsoedinenija Rusi, Pet. 1874 II 79–81, 90–4, 103, 106–12, 117–18, 123–50, 435, 437–9; Macůrek J., Zápas Polska a Habsburků… na sklonku 16. st., Praha 1931; Prochaska A., Hetman Stanisław Żółkiewski, W. 1927; Pułaski K., Kronika polskich rodów szlacheckich Podola, Wołynia i Ukrainy, Brody 1911 I 80; [Rolle A.], Semen N. W., Opowiadania historyczne. S. VI, Lw. 1887 s. 109–65; Wójcik Z., Dzikie Pola w ogniu, W. 1968 s. 31–9; – Arch. Jugo-Zap. Rossii, Cz. III t. I 66–70, 77–83, 94–5; Bielski J., Dalszy ciąg kroniki polskiej…, W. 1851 s. 225, 229, 253–5, 262–5, 275–81; Diariusze sejmowe r. 1597, Kr. 1907, Script. Rer. Pol., XX; [Heidenstein] Hejdensztejn R., Dzieje Polski, Pet. 1857 II 326, 362–78; K istorii dviženija Nalyvajko, „Ist. Archiv” 1956 nr 2 s. 146–54; Piasecki P., Chronica gestorum, Kr. 1648 s. 144; Zbiór pamiętników do dziejów polskich, W. 1858 II 215–19; Żółkiewski S., Listy… 1584–1620, Kr. 1868 s. 59–60, 64–80, 89; – AGAD: Arch. Radziwiłłów dz. II 358; B. Ossol.: rkp. 60 s. 261, Jączyński: Collectanea 627 s. 202–203.

Wiesław Majewski

 

 
 

Chmura tagów

 
Za treści publikowane na forum Wydawca serwisu nie ponosi odpowiedzialności i są one wyłącznie opiniami osób, które je zamieszczają. Wydawca udostępnia przystępny mechanizm zgłaszania nadużyć i w przypadku takiego zgłoszenia Wydawca będzie reagował niezwłocznie. Aby zgłosić post naruszający prawo lub standardy współżycia społecznego wystarczy kliknąć ikonę flagi, która znajduje się po prawej stronie każdego wpisu.
 
     
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.