„Kornel Morawiecki chciał wolnej i niepodległej Polski, pod tym względem był niezłomny” - mówił prezydent Andrzej Duda na mszy pogrzebowej Kornela Morawieckiego. Pogrzeb miał charakter państwowy. 4 października trumna z ciałem marszałka seniora została wystawiona w Sejmie. Wieczorem przewieziono ją w kondukcie żałobnym do Katedry Polowej Wojska Polskiego. Nazajutrz w południe odbyła się msza pogrzebowa, w której uczestniczyli m.in. premier Mateusz Morawiecki z rodziną, prezydent Andrzej Duda, marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Stanisław Karczewski, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele wojska. Obecny był też premier Czech Andrej Babisz. Mszę koncelebrował [...]

„Kornel Morawiecki chciał wolnej i niepodległej Polski, pod tym względem był niezłomny” - mówił prezydent Andrzej Duda na mszy pogrzebowej Kornela Morawieckiego. Pogrzeb miał charakter państwowy. 4 października trumna z ciałem marszałka seniora została wystawiona w Sejmie. Wieczorem przewieziono ją w kondukcie żałobnym do Katedry Polowej Wojska Polskiego. Nazajutrz w południe odbyła się msza pogrzebowa, w której uczestniczyli m.in. premier Mateusz Morawiecki z rodziną, prezydent Andrzej Duda, marszałkowie Sejmu Elżbieta Witek i Senatu Stanisław Karczewski, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska, ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele wojska. Obecny był też premier Czech Andrej Babisz. Mszę koncelebrował arcybiskup Marek Jędraszewski, który w homilii podkreślił, że Kornela Morawieckiego „od pierwszych dni życia niosła Polska patriotyczna, walcząca”. Arcybiskup krakowski przypomniał drogę życiową marszałka seniora; od udziału młodego pracownika naukowego Uniwersytetu Wrocławskiego w strajkach studenckich w 1968 roku, przez protesty przeciw interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i przeciw masakrze robotników na Wybrzeżu w 1970 roku, potem założenie w 1982 roku Solidarności Walczącej i to, że płacił on za swoją antykomunistyczną postawę koniecznością ciągłego ukrywania się, potem aresztem i wydaleniem z kraju. Arcybiskup zaznaczył, że Kornel Morawiecki był często „nie do końca rozumiany” i „dla wielu zbyt radykalny”, a w wyborach po 1989 roku „kilkakrotnie odrzucany” przez rodaków, ale mimo to jemu właśnie „jako posłowi na Sejm VIII kadencji przypadł zaszczyt, by jako marszałek senior uroczyście otworzyć jego obrady i móc wtedy stwierdzić po latach: Donieśliśmy Polskę do naszych dni”. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki w liście kondolencyjnym napisał, że Kornel Morawiecki już za życia stał się legendą: „Rozkochany w Polsce, miłujący wolność i niepodległość nie tylko słowem, ale przede wszystkim czynem”. „Wpatrzony w przykład niezłomnych polskich patriotów, sam zapragnął z taką niezłomnością walczyć o ojczyznę”. Prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości podkreślał, że „Kornel Morawiecki chciał wolnej i niepodległej Polski, pod tym względem był niezłomny. Można się nie zgadzać, ale nie można nie szanować Kornela Morawieckiego - jego niezłomności, jego patriotyzmu, jego walki.” Prezydent RP zaznaczył, że Kornel Morawiecki był człowiekiem „niezwykle głębokich przekonań i niezwykłej wewnętrznej siły. Niezwykłej niezłomności w dążeniu do wolności”. Prezydent mówił: „On chciał wolnej Polski, on chciał niepodległej Polski, nie godził się na żadną inną. Był pod tym względem niezłomny. Był wyśmiewany, atakowany, krytykowany, był więziony, deportowany właśnie dlatego, że chciał Polski niepodległej i nie godził się na żadne kompromisy”. Prezydent przypomniał, że Kornel Morawiecki nigdy nie pogodził się z okrągłym stołem. „Można się z nim nie zgadzać. Można dyskutować patrząc z perspektywy tych 30 czy 40 lat na drogę naszej historii i dyskutować o tym, jaką drogą rzeczywiście powinniśmy byli iść. – podkreślał prezydent - Można dyskutować, ale nie można go nie szanować”. Prezydent wskazywał, że Kornel Morawieckiej nie był nigdy nazywany członkiem opozycji demokratycznej, a opozycji antykomunistycznej. „Można się uśmiechnąć, że z tego punktu widzenia patrząc Rzeczpospolita rozumiana jako jej naród i społeczeństwo uczyniła zadość Kornelowi Morawieckiemu, albowiem wtedy, kiedy on po raz pierwszy wszedł do polskiego Sejmu (...), nie wybrano do niego pogrobowców partii komunistycznej, ludzie ich odrzucili” – podkreślił prezydent. Podczas mszy zabrał głos także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który podkreślił, że Kornel Morawiecki „w walce o wolność ryzykował własnym życiem” oraz że „odrzucał nie tylko komunizm, ale i postkomunizm”: „Historia potoczyła się tak, że gdy po raz pierwszy znalazł się w parlamencie i został powołany przez pana prezydenta na stanowisko marszałka seniora, to zaczął się koniec postkomunizmu”. Prezes PiS dodał, że sejmowe wystąpienia Kornela Morawieckiego łączyły moralny i polityczny radykalizm z dobrocią i tolerancją, a to czyniło marszałka nie tylko człowiekiem niezwykłym i zasłużonym, ale także człowiekiem wielkim, jednym z ojców polskiej niepodległości. Z Katedry Polowej Wojska Polskiego trumna z ciałem Kornela Morawieckiego została przewieziona na Wojskowe Powązki. Premier Mateusz Morawiecki pożegnał tam ojca słowami „Wszystkie twoje czyny, twoje słowa, dobro, które dałeś innym, twoja walka o wolność wydały wielki plon; on rośnie, potężnieje”. (TŚ)

Czytaj dalej Zwiń tekst
Wszystkie kolekcje (22)
Autorem kolekcji jest: Tadeusz
 
 
1 2
Uzywamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Informację o realizacji Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO) przez FINA znajdziesz tutaj.