Rejestracja wieczoru poświęconego Danucie Szaflarskiej, który odbył się 15 maja 2017 roku w TR Warszawa, niespełna 3 miesiące po śmierci aktorki. Zgromadzeni w studiu goście i współpracownicy artystki wspominają jej role, nietuzinkową osobowość, wielki talent, ogromne poczucie humoru i dzielą się anegdotami na jej temat.

Grzegorz Jarzyna zaproponował Danucie Szaflarskiej etat w TR Warszawa, gdy ta miała 95 lat. Mówi o jej „pogardzie dla czasu” i o radości życia. Kiedy angażował aktorkę do teatru, nie myślał o jej wieku. Ona też nie zwracała na to uwagi i zawsze była bardzo młoda duchem.

Barbara Horawianka poznała Danutę Szaflarską w połowie lat 50. Opowiada o ich przyjaźni, ale przede wszystkim o tym, jak dzięki bohaterce Innego świata wróciła do grania w teatrze po długiej przerwie. Bliską relację z artystką wspomina również Katarzyna Łaniewska. Przytacza scenkę, w której wkroczyły kiedyś spontanicznie do gabinetu ówczesnego dyrektora Teatru Narodowego Kazimierza Dejmka i odegrały stworzony przez siebie krótki taneczny spektakl. Izabella Cywińska z kolei opowiada anegdotę o wysokiej peruce, w której grała Danuta Szaflarska w jednym z przedstawień  i o spełnionym wreszcie marzeniu bycia wysoką, choć przez chwilę.

Aleksandra Popławska mówi o wspólnej pracy przy spektaklu Między nam dobrze jest, o szalonej jeździe na wózku inwalidzkim i o swoim odkryciu, że nawet Danuta Szaflarska stresuje się przed wejściem na scenę. Artystkę wspominają również aktorki TR Warszawa – Magdalena Maj i Magdalena Kuta, które dzieliły z nią garderobę i z którą jeździły do Piwnicznej koło Kosarzysk, gdzie poznały świat jej młodości.